potęga kamienia

Co po nas zostanie?

Pamięć – powiedzą jedni. Ale pamięć jest wtedy obecna,

gdy żyją nasi najbliżsi, którzy nas pamiętają. Potem, z biegiem lat, w pamięci naszych dzieci i wnuków, z którymi przebywaliśmy na co dzień, stopniowo ona blednie i odchodzi w zapomnienie.

Elementy codziennego użytku, elementy kultury materialnej – powiedzą inni. Portrety mogą spłonąć w pożarze. Piękne ogrody, które stworzyliśmy, zarosną chwastami, bo nasi synowie nie będą chcieli grzebać w ziemi. Tekturowe domy zrujnuje byle trzęsienie ziemi lub powódź.

Będziemy żyć w naszych wnukach i prawnukach – odkryją jeszcze inni. Nowy przywódca stadka lwic na „dzień dobry” zabija potomstwo swojego poprzednika, bo chce, aby tylko jego geny przetrwały. Nic więc dziwnego, że nasze kobiety, wiedzione odwiecznym instynktem, podświadomie wybierają na swoich partnerów mężczyzn, którzy wydają im się silni
i odpowiedzialni, a więc takich, którzy potrafią zapewnić byt im samym i ich dzieciom.

Miałem wielkie szczęście  przejrzeć się temu co zostało z jednej najwspanialszych cywilizacji w dziejach ludzkości - cywilizacji Inków. Dzięki czemu przetrwała o nich pamięć?

Inkowie nie znali pisma, więc nie ma i słowa pisanego, które by opowiedziało, kim tak naprawdę byli, jakie myśli zaprzątały im głowę?  Do dzisiaj, mimo wielu odkryć archeologicznych, niewiele o nich wiemy. Krew Indian przemieszała się z krwią hiszpańską. 

Jest jednak coś, co jest symbolem potęgi i chwały zaginionej cywilizacji.

Jest to kamień.