zapomniany świat

Laos, koniec stycznia 2009 roku.
Jeśli siądziecie sobie zaraz i włączycie program National Geographic i będzie tam program o ludziach, którzy żyją gdzieś w zagubionych górskich wioskach daleko w świecie, nadal są animistami i wieżą w duchy wiatru, gór, nieba;  bez prądu właściwie, bez toalety w domu, z łazienką w strumyku;  autobus daleko stad, a najprostszą możliwością dotarcia jest piechota kilkanaście kilometrów przez góry;  to ja przez ostatnie trzy doby osobiście doświadczyłem czegoś takiego. Było pięknie i nie da się ukryć, że te dni okazały się jednymi  z najciekawszych i najszczęśliwszych dni w moim życiu…